student

Jak ocenić studencką cnotę?

Jaki obraz inteligencji wyłania się tematów prezentowanych przez media? Przez jaki pryzmat ogląda ją przeciętny obserwator, dla którego wybrany kanał telewizyjny jest wyrocznią. A wyrocznia rządzi się też prawami rynku, więc lubuje się w prezentowaniu krwi, potu i łez. Rzecz o plagiatach, czyli moralność przyszłego naukowca.

Z sondaży przeprowadzanych wśród wykładowców/egzaminatorów, wspominających dawne czasy, wynika, że kiedyś zaliczenie egzaminu bez podbudowy bibliograficznej było wręcz niemożliwe. Obecnie profesorowie narzekają na małą frekwencję w bibliotekach.

Internet zmienił wszystko. Dał nieograniczony dostęp do wszystkich prac opublikowanych w sieci. I dał złudne poczucie nietykalności dla użytkowników. Proceder kopiuj-wklej przybierał na sile przez wiele lat i jego skala sięgnęła zenitu, w którym musiała zapaść klamka.

Interwencja państwa.

Jesienią 2014 roku wprowadzono nowelę przepisów o szkolnictwie wyższym. Ustawodawca nakazał sprawdzanie prac magisterskich i licencjackich przy użyciu programów antyplagiatowych.

Pierwsze programy były łatwe do obejścia. Ich działanie było proste. Sprawdzały tekst liniowo. Co to oznaczało? Wystarczyło pracę zmodyfikować przy pomocy zmiany szyku wyrazów w zdaniach lub zestawem niewidocznych znaków pisarskich i program kwalifikował tekst jako oryginalny. Na szczęście czasy infantylnych zabiegów odeszły do lamusa. Współczesne programy do wykrywania kradzieży intelektualnych działają o niebo sprawniej. Organizacja algorytmu, na którym opiera się konstrukcja programu, przypomina działanie połączonych w sieć neuronów. Neurobiologia dała pomysł na program, pojmujący sens słowa pisanego i mogącego rozumieć niuanse języka.

W grudniu 2016 powołano do życia Ogólnopolskie Repozytorium Pisemnych Prac Dyplomowych. I wprowadzono obowiązek zamieszczania wszystkich prac studentów kończących studia i wszystkich prac, które wyszły spod pióra po 2009 roku.

Jak zdefiniować plagiat?

W praktyce jest to dość kłopotliwe. Definicja mówi, że plagiatem jest podpisanie własnym nazwiskiem cudzej pracy w całości lub we fragmentach. Dotyczy to prac z wielu dziedzin intelektualnych. Zatem ocena, czy praca jest plagiatem, wymaga w każdym przypadku, przeprowadzenia wnikliwej analizy i szczegółowej interpretacji poszczególnych fragmentów. Wiele uczelni, by wyznaczyć granicę, wprowadzając czterdziestoprocentowy próg zapożyczeń. Jeśli praca osiągnie ten poziom, ląduje w szufladzie z plagiatami. Można z tym oczywiście dyskutować i od tego jest sąd, do którego oceny mogą się odwołać zainteresowani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przepisz kod: *

Post Author: Redakcja